Nowa Oridea
Nowa Oridea już niebawem. Zmienimy wygląd, uspołecznimy nieco nasze działanie. Połączymy się z większymi projektami. Niech stanie się życie!
Nowa Oridea już niebawem. Zmienimy wygląd, uspołecznimy nieco nasze działanie. Połączymy się z większymi projektami. Niech stanie się życie!
Uff… wiele się zmieniło ale mogę powiedzieć, że jestem już innym człowiekiem. Ci, którzy mnie lepiej znają są bardzo zdziwieni jak się zmieniłem. Ja może aż tak nie czuję tych zmian ale jednak zdecydowanie jest lepiej, jaśniej, przestronniej. To nie jest tak, że teraz robię to co chcę i na nic nie zważam… na szczęście tak nie jest… okazało się, że jest tak wiele rzeczy w głowie, w podświadomości że nie da się tak łatwo wszystkiego ogarnąć, podkreślić i zacząć od nowa… to nie tak ale proces już się zaczął i idzie ku dobremu…
Na pewno trzeba było odwagi i determinacji. Może nawet nie miałem wyjścia aby zrobić tak jak zrobiłem, bo warunki w których poprzednio żyłem po prostu rozwalały mi ciało… regularnie chorowałem w tamtych klimatach… musiałem odejść, musiałem pójść własną drogą. Jestem.
a gdybym był innym człowiekiem…. robił bym to co bym chciał. Chodził tu gdzie bym chciał. Rozmawiał, milczał i śmiałbym się jeśli bym chciał i tak właściwie to dlaczego teraz tak nie jest? Kto powiedział, że tak nie może być teraz? Dlaczego nie mogę lub myślę, że nie mogę być sobą? Dlaczego ciągle kogoś udaję? Dlaczego wciąż gram? Dlaczego chcę ciągle być lepszym niż jestem w istocie? Dlaczego do jasnej cholery tak surowo się oceniam i dlaczego stawiam sobie tak cholernie wysokie wymagania??? Przecież do jasnej, ciasnej wcale nie muszę i nawet nie chcę być doskonałym!! Przecież to jakieś piepszenie… chce być sobą… chcę otwarcie, nieskrępowanie wyrażać siebie. Mówić bez uczucia, że kogoś prowadzę w zakłopotanie czy sprawię komuś przykrość… przecież to jakieś straszne więzienie… siedzieć w klatce przekonania, że cokolwiek się zrobi będzie się ocenionym negatywnie i będzie się potępionym…. skrytykowanym,…. to chyba dlatego, że… sam tak robię… sam jestem krytykacki, oceniający i surowy wobec siebie, wszystkich innych więc, przykładając tę samą miarkę do innych uważam, że i oni mogą tak na mnie patrzeć i tak mnie oceniać a przecież… mogą mieć mnie zwyczajnie w przysłowiowej dupie… a moi bliscy? Tu nie mają mnie w tym miejscu…. tu jestem raczej przypisany do jakiegoś innego systemu… organu, może to serce, może głowa, może wątroba… wszystko to się wiąże z odpowiednimi emocjami które się pojawią gdy myślimy o danej osobie i co dalej z tym?
To brzmi dumnie. Taka nazwa w tytule strony ale wiele się tu nie dzieje. Kiedyś, zakładając tę stronę wymyśliłem, że będę tu stwarzał przestrzeń dla wszystkich, którzy będą chcieli założyć swoją stronę. Miałem im wtedy pomagać, dawać serwer, instalować skrypt a w zamian oni mieli dbać o swoją stronę i ją rozwijać. Temat wydawał się fajny, przyszłościowy. Wiem, że wiele osób chciało by mieć własne strony ale na szczęście nikt się nie zgłosił… to jeden z moich pomysłów, z których pozostało to, co teraz widzisz. Jak dla mnie dobrze wyszło. Społeczna baza pomocy i inspiracji stała się bardzo niszową sprawą ale pomaga… pomimo wszystko są osoby, które inspirują się tym co tu czytają, a jeśli się inspirują to się wzmacniają a więc im to pomaga. Temat się sprawdził. A że nie pomagam w sprawach serwerowych? Dobrze… nie mam do tego odpowiedniej sumienności… przyjdzie czas, że zatrudnię odpowiednie osoby, stworzę infrastrukturę i zrobię to co chciałem ale nie teraz… teraz tylko przedstawiam ideę.
Żyjemy w czasie gdy wszystko się zmieni. Wszystko stanie pod znakiem zapytania. To co wydawało się być białe okaże się, że jest zabrudzone i tylko udaje białe. To co znów było okrzyknięte czarnym, strasznym okaże się że było potrzebne i niesie w sobie dobre. Żyjemy w czasie gdy stare autorytety zatrzęsą się w posadach i runą… to będzie dość ciężkie ale konieczne. Teraz, dziś, już jutro odegra się coś co otworzy nam oczy i przypomni to czym i kim na prawdę jesteśmy i… nie ma się co bać, bo to do czego się zbliżamy to wreszcie normalność, wreszcie prawda o nas samych i życiu wokół… wreszcie okaże się, że… strach jest tylko procesem wynikającym z nieświadomości… teraz już zaczynamy łapać prawdę.
Co jakiś czas, najlepiej codziennie, najlepiej NON STOP warto zwracać uwagę na to jaki ma się obraz samego siebie… bo to on odpowiada za to jak wygląda nasze życie. A to jak wygląda nasze życie mówi nam jaki mamy obraz samego siebie i jest tu obojętne czy świadomie tego chcemy czy nie… czy to pochwalamy czy nie… tak jest. Sprawy i stany rzeczy po prostu są i nie mają one nic wspólnego z tym co my określamy mianem „dobry/zły” „Korzystny/niekorzystny” po prostu mamy to co chcemy, co wybraliśmy, na co się decydujemy świadomie lub podświadomie zawierając umowy z rzeczywistością…. Decydujemy się na coś odnośnie naszego postrzegania rzeczywistości…. jeżeli postrzegamy rzeczywistość jako złą, siebie jako jej ofiarę to nigdy nie wyjdziemy z tego kręgu, bo nasza rzeczywistość będzie wciąż nas jeszcze bardziej utwierdzać w tym jak jest i jacy jesteśmy… to jest zaklęty krąg w którym ewoluujemy… to jest piekło z którego musimy wyjść….
Read more…
Nie jesteśmy tu po to by było nam miło… jesteśmy tu po to by zrobić robotę. Cały świat zachęca nas byśmy zrobili sobie dobrze, popieścili swe ego ale to nie o to chodzi… to bujda, skandal, granda…. jak możesz wylegiwać się na plaży gdy Twój sąsiad może właśnie myśli o samobójstwie, bo życie jest dla niego jedną, wielką udręką? Jak możesz się swobodnie bawić i bogacić gdy tyle wokół biedy i nieszczęścia? Jesteśmy społeczni na wskroś. Jesteśmy wszyscy tu dla wszystkich. Wszyscy dla Jednego i Jeden dla Wszystkich. Wszyscy działamy w obrębie jednego organizmu, który społeczeństwem jest zwany… jesteśmy tu nie po to by się rozpływać w przyjemnościach…
Read more…
Kochani! W tym świątecznym czasie, gdy wszyscy zaczynają sobie przypominać po co mają serca i się uśmiechają do siebie
w tym natłoku życzeń i prezentów gdy już rozmywa się to czyje są te święta, czy Boże narodzenie czy święto komercyjne żniwa, doroczne dożynki komercyjne anno domini 2009
w tym czasie chcę Wam wszystkim podziękować za to, że jesteście. Pogratulować tego, że jesteście, że żyjecie, że …. a też sobie pogratuluję, że tu jestem bo im bardziej sobie człowiek zdaje sprawę z tego jak bardzo jest TU na Ziemi inaczej niż powinno być i jest normalnie to tym większa świadomość tego jak wielka odwaga nas musiał popchnąć by inkarnować się na Ziemi tu i teraz. Więc… GRATULUJĘ WSZYSTKIM! Podziwiam i szanuję każde Wasze życie i każdy wasz wybór i postawę… na prawdę… jedyne co nam jest potrzebne to cierpliwość i świadomość która będzie rozpuszczała wszystkie niedogodności…. zamieniając je w sprzyjające rzeczy.
Ok, do rzeczy!
Kochani! Życzę Wam wszystkiego świadomego! Wszystkiego co piękne, zdrowie, radosne, inspirujące… niech wszystko dla Was takie będzie… niech Wasza świadomość zawsze we wszystkim szuka najlepszego, niech dąży do najlepszego, do pięknego, do wspólnego mianownika… do synergicznej, radosnej współpracy, współistnienia… Niech miłość, lekkość i niewinność będzie waszym znakiem rozpoznawczym, godłem, które niesie każdy świadomy swej istoty człowiek… niech radość Was nie opuszcza a WDZIĘCZNOŚĆ za życie i świat cały, za to kim się jest i gdzie się jest rozpuszcza wszystkie ego iluzje…. niech lekkość i świadoma pomyślność was prowadzą w tym czasie świąt, w nowym, wierzę, że wspaniałym 2010 roku i przez całe życie… powierzam Was Naszemu Ojcu/Matce….
Read more…
Czego szukasz na tej ciemnej stronie? Czegoś co zainspiruje, czegoś co da siłę. Czegoś czego nie znajdziesz… jeśli nie będziesz gotowy. Czegoś czego nie zobaczysz jeśli nie będziesz nastawiony na znalezienie. Jeśli będziesz nastawiony na znalezienie, na odkrycie CZEGOŚ po za tym wszystkim WSZĘDZIE będziesz widział, znajdywał, odkrywał.. nagle stwierdzisz, że wszędzie jest to co szukasz… zaczniesz się przyglądać temu i … nie powiem co znajdziesz… nie chce psuć Ci zabawy. Przecież to Twoje życie. Twój Tort. Smakuj go powoli i z namysłem… rozkoszuj się każdym kęsem… we wszystkim można znaleźć rozkosz i ulgę, wystarczy zmienić postrzeganie. Oczywiście to „wystarczy” to nie jest takie proste ale…. tak na prawdę, to wystarczy. Wystarczy chcieć i mieć odwagę by być… SOBĄ. Miej odwagę być sobą. Bądź szczery. Bądź prawdziwy….
Read more…
z talerza codzienności, łyżką uważność, okruchy dnia, okraszone miłością, przyprawione tolerancją przeżuwamy świadomie rosnąc w swym odsłoniętym uświadomieniu. Aż do wszechogarniającej wolności istnienia….
Po co żyjemy? Skąd takie pytanie? Wczoraj, dużo czasu zainwestowałem w działalność biznesową – to nie to. To nic nie daje. Fakt, jest satysfakcja, gdy uda się zrobić coś, zrealizować jakiś projekt, ale też jest to takie jakieś puste… Bez smaku… Wszystko, dlatego, że nie ma ludzi…a żyjemy po to by się integrować, by się komunikować, by się wspólnie bawić, synergicznie współdziałać, współtworzyć… Jeżeli jesteśmy samotni, nastawieni tylko na samodzielne działanie to będzie nam się źle działo.